Informatyka i komputery

Początki streamingu oraz dobra maszyna

Od zawsze chciałem być ikoną internetu. Nie aktorem, nie sportowcem, a właśnie ikoną internetu! Kimś, o kim wszyscy będą mówili i pisali, kimś, kogo ludzie by oglądali i kogo rad by chętnie słuchali. Może nawet kogoś, na kim by się wzorowali? W każdym razie, gdy zaczynałem, internet nie był jeszcze tak rozpowszechniony, a ja szybko się znudziłem.

Komputer do streamowania początkiem kariery w internecie

komputer do streamowania za 3000Po latach jednak zauważyłem, że „streaming” zyskuje na popularności, w szczególności wśród młodzieży, która – jak wiadomo – jest widownią wręcz idealną. Dlatego też niewiele myśląc zacząłem szukać sposobu, by założyć własnego streama. W końcu grać w gry potrafię, i o ile nie jestem jakimś maestro, o tyle porażki i próby rozwoju również można w internecie sprzedać. Na początek potrzebowałem jednak komputera. Szybko okazało się, że to jest dość poważny wydatek – komputer do streamowania za 3000 to dopiero początek, a można mierzyć znacznie wyżej. Ja jednak nie chciałem rzucać się z przysłowiową motyką na słońce i postanowiłem wybrać opcję tańszą, która kosztowała odrobinę powyżej trzech tysięcy. Na całe szczęście wybrałem opcję przystosowaną już do streamingu, gdyż konfiguracja wszystkich programów, kamer oraz mikrofonu nie jest zbyt łatwym zadaniem, co to, to nie! Gdy tylko przyszedł, byłem niezwykle pod wrażeniem jakości jego wykonania. Nigdy chyba nie miałem tak dobrej maszyny na podorędziu! Gry z roku 2020 dosłownie „śmigały”, jak to młodzi mówią, nie mówiąc już o samych programach działających w tle!

Odpalenie streama testowego było dość stresujące, ale szybko się przyzwyczaiłem do tego, że ktoś potencjalnie może oglądać moją rozgrywkę. Nie przyciągnąłem zbyt dużo osób – a właściwie nikogo – ale dowiedziałem się, że obraz oraz dźwięk działają bez żadnego zarzutu. Wiem za to, że następny stream z całą pewnością przyciągnie chociaż jedną osobę, a później może i nawet całą rzeszę fanów!