Sport i rekreacja

Pobyt na obozie sportowym

Kiedy ojciec zmienił pracę na lepszą, to w końcu mieliśmy więcej pieniędzy. Rodzice dzięki temu wysyłali mnie na rożne wycieczki i w wakacje już nie siedziałem w domu. Byłem na różnych koloniach, obozach i zawsze świetnie się bawiłem. Byłem zachwycony, bo poznawałem też masę interesujących ludzi.

Ciekawe sporty wodne na obozie

obóz sportów wodnychPrzed wakacjami mój kolega wspomniał mi coś, że organizowany był obóz sportów wodnych i zapytał, czy się z nim wybiorę. Nigdy nie pływałem jachtem czy na desce i uznałem, że to całkiem interesujące zajęcie. Dostałem ulotkę firmy, która ten obóz sportowy organizowała i od razu pokazałem ją ojcu. Koszt wyjazdu może i do najniższych nie należał, ale moi rodzice mieli pieniądze i mogli mnie tam wysłać. Ojciec się zainteresował tą ofertą i od razu dał mi pieniądze, żebym zapisał się na ten obóz. Zadzwoniłem do kolegi i o wszystkim go poinformowałem. Cieszył się, że mogłem jechać. Na miejscu zawiózł mnie ojciec, który akurat jechał w tamte rejony w delegację. Na obozie było mnóstwo ludzi w moim wieku i cieszyłem się, że znowu poznam kogoś nowego. Każdego dnia uczyłem się pływać na desce i całkiem nieźle sobie radziłem. Zajęcia prowadził doświadczony trener, który posiadał mnóstwo cierpliwości. Dzięki temu właśnie tak szybko nauczyłem się surfować na desce. Wyjazd na ten obóz był bardzo dobrym pomysłem. Poprawiła się moja kondycja i nawet zgubiłem kilka zbędnych kilogramów. Po obozie zdecydowałem, że kupię sobie własną deskę, ponieważ sport ten mi się spodobał.

Na obóz wyjeżdżałem co roku. Tam mi się spodobało nad morzem, że nigdzie indziej już nie chciałem jeździć w wakacje. Zawsze na obozie był ktoś ze znajomych i miałem ciekawe towarzystwo. Sporty wodne stały się jedną z moich największych pasji w życiu.