Przemysł i produkcja

Po nauce spawania znalazłem prace

Poszukując pracy trzeba być elastyczny. Nie zawsze jest tak, że od razu ktoś do Was zadzwoni. Niejednokrotnie warto nieco zmodyfikować swoje oczekiwania i spróbować innego zajęcia, z początku nie do końca zgodnego z Waszym wykształceniem czy kwalifikacjami. Trzeba stawiać na rozwój, motywację i przyszłość danego stanowiska pracy.

Spawanie to spore wyzwanie dla każdego 

nauka spawaniaIdąc tym tokiem myślenia, starałem się znaleźć dla siebie pracę, która połączy wszystkie te elementy. Jestem osobą, która nigdy nie pracowała fizycznie, a raczej siedziała za biurkiem i przez osiem godzin przeglądała papierki. Z czasem jednak wypaliłem się, bo była to zbyt powtarzalna i odtwórcza praca. Zdecydowałem się pójść na kurs z nauki spawania, bo jest to umiejętność, która wydała mi się przyszłościowa. Poza tym co drugie ogłoszenie odnosiło się do poszukiwania spawacza. Uznałem to za dobry moment, aby podjąć takie wyzwanie. Dwumiesięczny kurs miał mnie nauczyć podstaw obchodzenia się z niezbędnymi narzędziami. Ponadto poznać zasady bezpieczeństwa w pracy na takim stanowisku. Miały także towarzyszyć temu zajęcia praktyczne, trwające w jednej z miejscowych firm. Były to dla mnie takie przyśpieszone studia z praktykami. Cała nauka spawania miała zakończyć się egzaminem, w czasie którego testowano naszą wiedzę teoretyczną oraz praktyczną. Każdy uczeń musiał wykonać na oczach komisji egzaminacyjnej projekt o tematyce, którą wylosowaliśmy dziesięć minut przed testem.

Po zakończeniu takiego kursu otrzymałem certyfikat, który uprawniał mnie do wykonywania podstawowych czynności spawalniczych. Miałem nadzieję, że moje ograniczone możliwości przydadzą się w jakim pobliskim przedsiębiorstwie. Tak też się stało. Od dwóch miesięcy mam pracę, którą bardzo sobie cenię i która sprawia mi przyjemność.